Napisali o nas

Czwartek, 17 Maja 2012

Moda to biznes. Dla rzetelnych mrówek, nie gwiazd.
„Gazeta Wyborcza Łódź”, 27 maja 2012 r.

Dlaczego blogerzy siadają na pokazach mody w pierwszych rzędach? Bo to oni mają „lajki” na Facebooku. Praktycy opowiadali wczoraj studentom Uniwersytetu Łódzkiego, jak działa w Polsce branża mody.

Konferencję „Fashion Management – zarządzanie modą” zorganizowano na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych UŁ.
-Interesujemy się modą, niektórzy z nas są wolontariuszami na Fashion Week – wyjaśnia Artur Modliński, pomysłodawca.

Studenci zaprosili m.in. Jacka Kłaka, szefa Fashion Week Poland. (…) Fotograf Bartosz Szmigulski opowiadał o związku mody i fotografii, ale i o roli blogerów w przemyśle modowym. (…) Studenci zaprosili też pracowników łódzkiej firmy REDAN.

Cały artykuł:
„Gazeta Wyborcza Łódź”, 27 kwietnia 2012 r. str. 4


POCZET ŁÓDZKICH PROFESORÓW
Piękno obyczajów języka

Polszczyzna nie ma przed nim żadnych tajemnic – o profesorze Marku Cybulskim, znakomitym językoznawcy z Uniwersytetu Łódzkiego, który lubi „Pamiętniki” Jana Chryzostoma Paska i muzykę poważną, pisze Joanna Leszczyńska.

„Polska Dziennik Łódzki”, 4 maja 2012 r.

Jego książka „Obyczaje językowe dawnych Polaków” zaciekawia naukowców, jak i przeciętnego czytelnika, bez filologicznego przygotowania. Prof. Cybulski zajmuje się w niej językiem Polaków, żyjących od XVI do XVIII wieku. -Na podstawie ich języka można było wnioskować, jaki był wówczas świat wartości, jaka mentalność, zwyczaje, co wolno było mówić, a co nie – twierdzi prof. Cybulski.(…)

Wychował się na Bałutach, ale śmieje się, że nie jest tzw. bałuciarzem. -Moja rodzina przyjechała do Łodzi z północnej Małopolski, czyli kielecczyzny – mówi prof. Marek Cybulski. – Trochę się różniłem od moich kolegów w szkole podstawowej, bo dla nich było oczywiste, że babcia i dziadek mieszkają na wsi. A ja dziadków na wsi nie miałem. Moja rodzina to inteligenci od kilku pokoleń. Meżczyźni przeważnie byli urzędnikami, a kobiety często pracowały jako nauczycielki. (…)

Dlaczego wybrał polonistykę? Trochę dziwna sprawa, bo lekcje języka polskiego w XXVIII LO na Bałutach w Łodzi nie porywały go. – Nasza polonistka na literaturę patrzyła politycznie. Była to dla niej rozpisana na głosy historia Polski. Rozważała z nami takie sprawy jak to, czy jakaś rewolucja, opisana w utworze literackim była proletariacka czy burżuazyjna. (…)

Jednak wybrał polonistykę. (…) W 1967 roku został przyjęty na polonistykę na Uniwersytecie Łódzkim. -Na studiach szybko zrozumiałem, że najbliższe jest mi językoznawstwo. Moi koledzy na studiach podchodzili do tych przedmiotów jak pies do jeża, a mnie to właśnie najbardziej interesowało. (…)

Cały artykuł:
„Polska Dziennik Łódzki”, 4 maja 2012 r.


Uczniowie badali cząstki elementarne

„Polska Dziennik Łódzki”, 13 marca 2012 r. Maciej Kałach

Blisko stu uczniów z Łodzi i regionu połączyło się wczoraj z naukowcami z CERN – czyli z Europejskim Centrum Badań Jądrowych w Szwajcarii. Kontakt z pracownikami obsługującymi Wielki Zderzacz Hadronów był możliwy za sprawą wideokonferencji, która wczoraj odbyła się na Wydziale Fizyki i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego.

W internetowym spotkaniu wzięły także udział podobne grupy uczniów z Padwy, Splitu, Genewy i Triestu. Wideokonferencję poprzedziły warsztaty na uniwersytecie.

-Badaliśmy m. in. jak rozpadają się cząsteczki oraz wyliczaliśmy ich masę – opowiadała Magda Kowalska, uczennica Liceum Ogólnokształcącego Ojców Salezjanów w Łodzi.

Aż 17 uczniów przywiozła ze sobą Irena Błaszkowska, nauczycielka fizyki z I Liceum Ogólnokształcącego w Tomaszowie. Jesienią wybrała się ze swoimi podopiecznymi na wycieczkę do CERN i od tamtej pory zainteresowanie cząstkami elementarnymi w tomaszowskiej szkole nie słabnie.

-Spotkaliśmy pracujących tam Polaków, chciałbym kiedyś do nich dołączyć – mówi Dawid Seliga, jeden z uczniów Ireny Błaszkowskiej.

W Łodzi organizatorem warsztatów i wideokonferencji jest dr Jacek Szabelski z Narodowego Centrum Badań Jądrowych i Zakładu Fizyki Promieniowania Kosmicznego.


Pozbądź się starej komórki

Fundacja Krwinka i Uniwersytet Łódzki organizują akcję zbierania starych telefonów komórkowych. Aparaty, nawet zepsute, można wrzucać do ustawionych na uczelni pudeł. Dochód z ich sprzedaży pójdzie na pomoc dzieciom z chorobami nowotworowymi.

-Współpracujemy z firmą, która utylizuje telefony. Firma je zabiera, wycenia, a dochód przekazuje na fundację. Do tej pory zachęcaliśmy ludzi, by je oddawali we własnym zakresie. Potem pojawił się pomysł, żeby zrobić podobną akcję we współpracy z firmami. Najlepszą firmą, z jaką współpracowaliśmy, jest UŁ, dlatego to właśnie tam startujemy – mówi Maria Kaczmarska z fundacji Krwinka.

Pudła, do których można wrzucać telefony, stoją już na wydziałach: Ekonomiczno-Socjologicznym, Zarządzania, Biologii i Ochrony Środowiska, Fizyki i Informatyki Stosowanej, Filologicznym oraz w rektoracie, Bibliotece UŁ i Centrum Obsługi Studenta.

„Gazeta Wyborcza Łódź”, 13 marca 2012 r.


Atomowe studia w Łodzi

Na Uniwersytecie Łódzkim od października ruszają studia z informatyki w energetyce jądrowej. Mają przygotować ludzi, którzy w przyszłej polskiej elektrowni jądrowej będą zajmować się m.in. obsługą reaktora, analizą zachodzących w nim procesów i bezpieczeństwem pracującego tam personelu.

„Gazeta Wyborcza – Łódź”, 8 marca 2012 r.

Nowe studia skierowane są do ludzi po kierunkach związanych z informatyką i fizyką. Zajęcia będą prowadzone w dwóch blokach programowych. Więcej informatyki dla fizyków i więcej fizyki dla informatyków. Na staże studenci pojadą do Narodowego Centrum Badań Jądrowych, gdzie działa eksperymentalny reaktor.

- Nasz absolwent będzie miał wykształcenie pozwalające uczestniczyć w kursach organizowanych przez dostawców technologii jądrowych, którzy wydają certyfikaty uprawniające do sterowania reaktorami – mówi dr Janusz Skubalski z UŁ.

Po ukończeniu studiów będzie można zajmować się także systemem monitoringu obiektów jądrowych.(…)

Cały artykuł:
„Gazeta Wyborcza – Łódź”, 8 marca 2012, str. 4


Centrum Łodzi jest najbardziej kreatywne

Łódzka studentka przebadała przemysły kreatywne w Łodzi. Okazało się, że liczba firm związanych z tym sektorem rośnie w naszym mieście. Najwięcej kreatywnych firm jest w centrum Łodzi. Katarzyna Chmielewska.

„Polska Dziennik Łódzki, Kocham Łódź”, 2 marca 2012 r.

W Łodzi co roku powstaje blisko 400 firm związanych z filmowaniem, fotografią i sztuką. Te branże to nasza łódzka specjalność – wynika z badań Patrycji Pożyckiej, studentki gospodarki przestrzennej na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego.
Choć Łódź już od roku promuje się jako centrum przemysłów kreatywnych, do tej pory nikt nie zbadał ile firm związanych z tą branżą jest w mieście. Zrobiła to Patrycja Pożycka. Jej badania urząd miasta wykorzysta do wspierania rozwoju branży kreatywnej.
Firmy kreatywne to takie, których działalność opiera się na telencie i umiejętnościach, na unikalnych pomysłach, a nie na zwykłym wytwórstwie.

- Łódź porównałam z innymi miastami walczącymi o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Okazało się, że projektowanie, sztuka i fotografia to blisko 40 % wszystkich kreatywnych firm w Łodzi. To więcej niż w innych miastach, a w dodatku ciągle powstają nowe. Ilość tego typu firm między 2000 a 2010 rokiem wzrosła o 160 %. Podczas gdy ilość firm w innych branżach nierzadko w tych latach spadała – tłumaczy Patrycja Pożycka.

Cały artykuł:

„Polska Dziennik Łódzki, Kocham Łódź”, 2 marca 2012 r. str. 4


Uczniowie z Łódzkiego polubili matematykę

Relacje:
http://wyborcza.pl/1,91446,11198064,Lodzkie__Final_konkursu__Matematyka___moja_pasja_.html

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/matematyka-moja-pasja-znamy-zwiciezce,1,5033465,region-wiadomosc.html

http://lodzkie.naszemiasto.pl/artykul/1289931,final-konkursu-matematyka-moja-pasja,id,t.html



Filolodzy UŁ wnioskują o doktorat honoris causa dla Amosa Oza

Senat uczelni zdecydował o powołaniu recenzentów i promotora w procesie przyznawania honorowego doktoratu. 20 lutego 2012 r. Senat UŁ postanowił przychylić się do wniosku Rady Wydziału Filologicznego UŁ i zdecydował o rozpoczęciu procesu przyznania tytułu doktora h. c. Amosowi Ozowi. …

Relacje:
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,11197197,Kandydat_do_Nobla_dostanie_doktorat_honoris_causa.html

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/513445,izraelski-pisarz-z-tytulem-doktora-honoris-causa-ul,id,t.html

http://expressilustrowany.pl/honorowy-doktorat-dla-amosa-oza,artykul.html?material_id=4f4398f19a22dd3e43000000


POCZET PROFESORÓW ŁÓDZKICH
Imię niezłomne jak charakter

Nosi imię niezłomnej litewskiej bohaterki. Choć drobna i krucha jest silna jak tamta Biruta – o prof. Birucie Lewaszkiewicz -Petrykowskiej pisze Joanna Leszczyńska.

„Polska Dziennik Łódzki, Kocham Łódź”, 27 stycznia 2012 r.

Jest wybitną cywilistką o międzynarodowej renomie. Była dziekanem wydziału prawa Uniwersytetu Łódzkiego, a także sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Wykładała na Międzynarodowym Wydziale Prawa Porównawczego w Strasburgu. Studenci, którzy studiowali na początku lat 80., pamiętają jej niezłomną postawę w czasie strajku okupacyjnego na wydziale prawa, a wszyscy, że dużo wymagała.

Prof. Biruta Lewaszkiewicz – Petrykowska nosi imię bohaterki litewskiej, córki bojara litewskiego, żony Kiejstuta, która kierowała obroną grodu na Żmudzi przed Krzyżakami. Takie imię wybrała jej mama. – Ksiądz podczas chrztu sobie zażartował: Biruta, czy Boruta. To tak pachnie diabłem – śmieje się prof. Lewaszkiewicz- Petrykowska. (…)

Maturę zdała w 1944 roku na tajnych kompletach w Częstochowie. Jako żołnierz Armii Krajowej brała udział w ruchu oporu. Okupacyjne doświadczenia, przydały jej się …w późniejszym życiu w PRL.

Chciała studiować medycynę, ale lista chętnych była zamknięta. Zapisała się zatem na prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studia zaczęła w październiku 1945 roku. Rozpiętość wieku studentów była ogromna. Była najmłodsza na roku. Najstarszy student zbliżał się do sześćdziesiątki. (…)

Magisterium zrobiła w 1949 roku. W tym samym roku od profesora Adama Szpunara dostała propozycję pracy naukowej na powstałym w 1945 roku Uniwersytecie Łódzkim, w katedrze prawa cywilnego. Profesor Szpunar został bowiem przeniesiony tam z UJ. – Kiedy po raz pierwszy weszłam do Katedry Prawa Cywilnego, to prawie się rozpłakałam – wspomina prof. Lewaszkiewicz – Petrykowska. Było tylko sześć książek. (…)

Wydział prawa mieścił się wtedy na Kopernika 55, tam gdzie potem było Studium Wojskowe. Nauczyciele akademiccy musieli nauczyć się wykładać głośno i wyraźnie, by nie zagłuszał ich hałas z ulicy. (…)

Była dziekanem Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego (1981-1984 i 1993 – 1996). Kiedy ją wybrano w 1981 roku na dziekana wydziału prawa, były to pierwsze wybory, oparte na nowych, demokratycznych zasadach, wywalczonych przez łódzkich studentów podczas lutowego strajku. (…)

Jak godziła intensywną pracę naukową i dydaktyczną z wychowaniem jedynej córki? -Jak umiałam – śmieje się – Kiedyś rozmawiałam w domu z przyjaciółką na tematy zawodowe, a moja wtedy 4,5 – letnia Ligia, bawiąca się na podłodze, podniosła głowę i zawołała: „Nie cierpię, nienawidzę tej matki cywilistki!”

Cały artykuł:
„Polska Dziennik Łódzki, Kocham Łódź”, 27 stycznia 2012 r. str. 9


Badacz z dużą wrażliwością

Od lat zajmuje się problemami biedy i wykluczenia społecznego – o prof. Wielisławie Warzywodzie Kruszyńskiej z UŁ pisze Joanna Leszczyńska.

„Polska Dziennik Łódzki” „Kocham Łódź”, 9 grudnia 2011 r.

Trudno uwierzyć, ale jedna z najbardziej cenionych i znanych łódzkich socjolożek, początkowo traktowała studia jako „przechowalnię”. Razem z przyjaciółką, Dzidką Smelą (obecnie Kawką), chciały zdawać na germanistykę, na Uniwersytet Wrocławski, ponieważ w latach 60. na Uniwersytecie Łódzkim nie było tego kierunku. (…)

Nie miały pojęcia, że walka o indeks na socjologii nie będzie łatwa. Tego roku maturzyści zaczęli szturmować ten kierunek. Na jedno miejsce przypadało dwudziestu kandydatów. Szczęśliwie obie się dostały.

- Choć zajęcia na socjologii okazały się pasjonujące, jeszcze po drugim roku miałam zamiar studiować germanistykę, głównie dlatego, że pojawiła się oferta studiowania jej za granicą – wspomina prof. Warzywoda- Kruszyńska. (…)

Kiedy w 1989 roku rozpoczęła się transformacja, uznała za zasadne postawienie pytania o wpływ przemian makrospołecznych na strukturę społeczną miasta. Łódź jako pierwsze duże miasto doznała negatywnych jej skutków.

Cały wywiad w:
„Polska Dziennik Łódzki” „Kocham Łódź”, 9 grudnia 2011 r. str. 10


O prof. Witoldzie Kuleszy, wybitnym prawniku, byłym szefie pionu śledczego IPN i miłośniku kotów – pisze Joanna Leszczyńska.
„Polska Dziennik Łódzki”, „Kocham Łódź”, 28 października 2011 r.

Na podwórku kamienicy przy ulicy Piotrkowskiej 145 bawił się z chłopakami w wojnę. -Pamiętam karabiny wystrugane z drewna i to, że nikt z nas nie chciał być Niemcem – wspomina prof. Witold Kulesza – Byliśmy przekonani, że nie było klęski wrześniowej 1939 roku, że Polacy od początku wygrali tę wojnę.

Tak się złożyło, że problematyka drugiej wojny światowej towarzyszy mu przez całe życie zawodowe, chociaż oczywiście nie można szukać inspiracji w chłopięcych zabawach, ale raczej w spotkaniach z wybitnymi ludźmi, wspartymi zainteresowaniami. (…)

Studia prawnicze Witold Kulesza zaczął w październiku 1968 roku, kilka miesięcy po wydarzeniach marcowych. W programie nauczania pojawiły się obowiązkowe wykłady z filozofii marksistowskiej i nauk politycznych, pokrywające się tematycznie, których głównym zadaniem była indoktrynacja socjalistyczna studentów, w tym przekonywanie ich o wyższości naszego prawa. Na tych wykładach prowadziło się życie towarzyskie. Ale na uczelni byli wykładowcy, którzy mrugali jednym okiem do studentów, żeby nie traktowali poważnie tej indoktrynacji. Np. prof. Jan Waszczyński, późniejszy mistrz prof. Kuleszy.
– Kiedy na egzaminie mówiłem o pełnej niezawisłości sędziów w Polsce, profesor Waszczyński zapytał, czy wiem, co na ten temat mówi Radio Wolna Europa. Powiedziałem, że wiem. A ona na to: „To dobrze, że pan wie”. I dostałem piątkę.(…)

Całość rozmowy w:

„Polska Dziennik Łódzki”, „Kocham Łódź”, 28 października 2011 r.

Akademicka nagroda dla dziennikarzy

Relacje:

  1. http://www.dzienniklodzki.pl/tag/honor-academicus.html
  2. http://natablicy.pl/nagrody-dla-dziennikarzy-od-lodzi-akademickiej,artykul.html?material_id=4e9bb31e9a22ddeb23000000

Łódź się zmienia” to nowa akcja „Dziennika Łódzkiego”
W Łodzi też jest ładnie
„Polska Dziennik Łódzki”, 20 września 2011 r. Katarzyna Chmielewska

Aby oryginalny budynek Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Kopcińskiego był lepiej widoczny, trzeba było wyburzyć cztery stare kamienice przy ul. Pomorskiej. W jednej mieściła się kiedyś bursa. Uczelnia przejęła ją od miasta, oddając inną nieruchomość. Dzięki temu zabiegowi dziś oko cieszy nowoczesny budynek w kształcie paragrafu, a także uroczy skwer z fontaną i małą zielenią.

Dodatkowo udało się wygospodarować miejsce na parking dla studentów. Paragraf jest dziś dumą władz uczelni i robi wrażenie na przyszłych prawnikach.
- Budynek jest bardzo oryginalny. Fajna jest metalowa rzeźba paragrafu i fontanna przed wejściem – mówi Aleksandra, która dostała się na prawo i w październiku rozpocznie naukę w Paragrafie.

Skwerek służy nie tylko studentom, którzy spacerują tam w przerwach między zajęciami. Jest jednym z ulubionych miejsc fotografów amatorów oraz okolicznych mieszkańców, którzy przychodzą tu na spacery. (…)

„Polska Dziennik Łódzki”, 20 września 2011, str. 6


Światowej sławy matematycy przyjadą do Łodzi
http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=384521&data=&lang=PL&_CheckSum=-1851819762

Ponad 300 uczonych z 24 krajów weźmie udział w Izraelsko-Polskim Zjeździe Matematycznym, który między 11 a 15 września odbędzie się w Łodzi. Jest to największa taka impreza organizowana w Łodzi w ostatnich 20 latach i najważniejsza konferencja poświęcona królowej nauk organizowana w Polsce w tym roku.

Spotkanie jest wspólną inicjatywą Polskiego Towarzystwa Matematycznego (PTM) i Izraelskiej Unii Matematycznej (IMU), organizowane przez całe łódzkie środowisko matematyczne z Uniwersytetu Łódzkiego i Politechniki Łódzkiej.

„Powierzenie UŁ i łódzkim matematykom realizacji tak prestiżowego zadania jest uznaniem znaczenia łódzkiego środowiska matematycznego, a także wielką szansą na zaprezentowanie Łodzi jako silnego ośrodka uniwersyteckiego o międzynarodowym znaczeniu” – podkreśla rzecznik Uniwersytetu Łódzkiego Tomasz Boruszczak.

Jak informuje, w obradach weźmie udział ponad 300 uczestników z ponad 100 ośrodków naukowych, reprezentujących 24 kraje i 5 kontynentów.”

Pozostałe relacje:
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,10277203,300_matematykow_i_20_tys__zl_za_analizowanie_krzaczkow.html

http://www.dzienniklodzki.pl/aktualnosci/449634,izraelsko-polski-zjazd-matematyczny-w-lodzi,id,t.html?cookie=1


Ku Stanom Europy
„Gazeta Wyborcza – Łódź”, 12 września 2011 r.

- W Polsce brakuje instytucji, ludzi i chęci do rozwijania działań wokół sztuki nowych mediów. Polscy artyści zyskują uznanie dopiero po wyjeździe z kraju – mówi Ryszard W. Kluszczyński. Podczas Europejskiego Kongresu Kultury uczestniczył w panelu „Bajki robotów – nowa kultura, nowe media, nowa estetyka”.

Rozmowa z prof. Ryszardem W. Kluszczyńskim (medio i kulturoznawca, specjalista od sztuki interaktywnej i mediów elektronicznych, kurator. Kierownik Zakładu Mediów Elektronicznych w Katedrze Mediów i Kultury Audiowizualnej Uniwersytetu Łódzkiego, wykładowca łódzkiej ASP)

Jędrzej Słodkowski: Jaki sens mają dyskusje panelowe? Czy nie prowadzą aby donikąd?

Prof. Ryszard W. Kluszczyński: -One nie mają doprowadzić do czegoś konkretnego. Chodzi o to, by grupa ludzi przyjeżdżających z różnych stron Europy porozmawiała o danym problemie. (…) Na Kongresie mówi się o nowych mediach, wzrastającej roli nauki w sztuce, ekonomizacji kultury, recyklingu kultury i wikipedyczności.

Podczas panelu opowiadał Pan o wystawie „United States of Europe”. Co to za wystawa?

- Realizuje ją Goethe Institut w Paryżu, jestem jednym z trojga jej kuratorów. Zaprosiliśmy 14 artystów z 12 krajów europejskich. Wystawa będzie podróżować po Europie a zostanie otwarta w listopadzie, w kilku łódzkich galeriach. (…) W badaniach poproszono obywateli państw Unii Europejskiej by jakoś się określili. Wymieniali narodowość, płeć, wskazywali religię czy zainteresowania, ale prawie nikt nie wspomniał o tym, że jest Europejczykiem. (…)

Na kongresie mówił pan, że nie powinniśmy się bać sztuki nowych mediów. (…) Szkoły nie uczą odbioru tradycyjnej sztuki, a co dopiero mówić o sztuce nowych mediów.

- Nie jestem pewien czy edukacja jest największym problemem. Niechęć bierze się z tradycjonalistycznego nastawienia artystów, teoretyków i tych, którzy uważają się za inteligentów. Część z nich nie potrafi rozstać się z wyobrażeniami na temat tego, czym jest sztuka i dzieło sztuki, kim jest artysta, jakie funkcje społeczne sztuka ma spełniać. (…)

Cała rozmowa w „Gazecie Wyborczej – Łódź”, 12 września 2011, str. 6


UŁ rozpoczął współpracę z Fundacją „Tygodnika Powszechnego
Nauka w Polsce – serwis PAP

„Uniwersytet Łódzki rozpoczął współpracę z Fundacją Tygodnika Powszechnego. W środę w rektoracie uczelni podpisano umowę na wspólną organizację społecznej akcji „Lekcje czytania z +Tygodnikiem Powszechnym+”.

Dzięki umowie UŁ zyskał status „partnera akcji”, w ramach której od września do czerwca 2012 roku ma być przeprowadzonych przynajmniej 10 lekcji czytania. Pierwsza ma się odbyć w Publicznym Liceum Ogólnokształcącym UŁ.

Rektor UŁ prof. Włodzimierz Nykiel na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji podpisania umowy powiedział m.in., że każda lekcja to dla jej uczestników okazja do spotkania z pisarzami, refleksji nad literaturą, wymiany stanowisk i myślenia na nowych płaszczyznach.

Przewodniczący Rady „Tygodnika Powszechnego” KS. Adam Boniecki podkreślił natomiast, że akcja ma celu „rozbudzenie i chronienie przed zanikiem zmysłu, który pozwala odczuć rozkosz duchowej czynności odczytywania treści zawartej w symbolach, jakimi są litery”.

„Akcja ma u swoich podstaw pewną filozofię i głębszy sens. Kultura dzisiaj pcha człowieka w kierunku inwolucji. Homo sapiens powoli przemienia się w homo videns. Homo sapiens to ten, który ze znaków potrafi odczytać inteligentne treści, natomiast homo videns jak małpa pochłania to, co widzi. Dla niego istnieje tylko to, co zobaczy. Człowiek, który dzięki wysiłkowi wyabstrahowania symbolu potrafi odczytać głębsze treści zdaje się zanikać. Co będziemy robić, jeżeli będą już tylko obrazki, a słowo pisane pójdzie do archiwum? Wierzymy, że homo sapiens wytrzyma ten napór kultury obrazkowej i, że też do tego się przyczyniamy” – powiedział Boniecki.

„Lekcje czytania z +Tygodnikiem Powszechnym+” odbywają się od blisko dwóch lat. Pierwsza odbyła się podczas Międzynarodowego Festiwalu Literackiego im. Josepha Conrada, który odbył się w dniach 2-7 listopada 2009 roku w Krakowie.

W każdej lekcji uczestniczy grupa 30-40 uczniów szkół średnich. Czytane są przede wszystkim utwory spoza kanonu lektur szkolnych. Prowadzący zajęcia pisarze, profesorowie literatury i krytycy literaccy proponują nieduże teksty, nowele lub fragmenty większej całości, które uczestnicy lekcji dostają w postaci kopii. Czytają je bezpośrednio przed lekcją a potem spotykają się i próbują znaleźć sedno tego, co przeczytali.

„To nie jest tak, że prowadzący wygłasza swój wywód na temat tego, co autor miał na myśli lub co młodzież przeczytała. To są czasem kłótnie między młodymi ludźmi, którzy wyczytali zupełnie co innego niż profesor. Lekcje są bardzo żywe” – powiedział PAP prezes Fundacji Tygodnika Powszechnego Aleksander Kardyś.

PAP – Nauka w Polsce

duk/ abe/bsz”

http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=384548&data=&lang=PL&_CheckSum=-743782935


Złoci siatkarze Uniwersytetu
„Polska Dziennik Łódzki”, Sport, 25 sierpnia 2011 r. Dariusz Kuczmera

W Niechorzu odbył się finał mistrzostw Polski w siatkówce plażowej. Zawodnicy Uniwersytetu Łódzkiego zajęli pierwsze miejsce i wywalczyli złote medale.

Najlepszymi siatkarzami okazali się Sebastian Sobczak i Piotr Janiak. Druga para naszego Uniwersytetu Łódzkiego Tomasz Sińczak, Rafał Matusiak, zajęła 7 miejsce. (…)

Złota para z Uniwersytetu Łódzkiego w drodze do finału pokonała osiem zespołów, doznając tylko jednej porażki. (…) Trenerem łódzkich par jest Piotr Jaworowicz. (…)

Turniej stał na wysokim poziomie. Zbliża się koniec wakacji, o czym świadczy też to, że opisywany przez nas turniej w Niechorzu był ostatnim z cyklu Beach Ball Tour 2011. Trzeba pogratulować medalistom. Mamy w Łodzi mistrzów i wicemistrzów Polski, jesteśmy stolicą siatkówki plażowej.


Kto, kiedy i za ile wybuduje filologię
„Gazeta Wyborcza”, Łódź, 19 sierpnia 2011 r.

Uniwersytet Łódzki ogłosił przetarg na budowę nowej siedziby Wydziału Filologicznego. Marzy, by gmach był gotowy za dwa lata, ale wykonawcy daje czas do roku 2015.

Wedle opublikowanego na stronie UŁ ogłoszenia, budowa ma się rozpocząć we wrześniu. Uczelnia nie ujawnia, ile firm chce wznieść nową siedzibę filologii ani czy prace wystartują przed początkiem roku akademickiego. Z
dokumentacji przetargowej wynika, że mają się zakończyć w sierpniu 2015 r. Wcześniej Jan Rydz, zastępca kanclerza UŁ, marzył o finiszu w 2013 r. Tomasz Boruszczak, rzecznik uczelni, zapewnił wczoraj, że marzenia są
aktualne. – Może uda się zakończyć budowę wcześniej, tak jak w przypadku prawniczego Paragrafu – powiedział Boruszczak.

Gmach powstanie przy ul. Pomorskiej 171 – w pobliżu osiedla akademickiego, wzdłuż ul. Konstytucyjnej. (…)

„Gazeta Wyborcza”, Łódź, 19 sierpnia 2011 r.


Muszą śledzić absolwenta
„Polska Dziennik Łódzki”, 18 sierpnia 2011 r. Maciej Kałach

Właśnie skończyłeś studia i odebrałeś dyplom? Przygotuj się, że Twoja uczelnia jeszcze z tobą nie skończyła.

Od tego roku szkoły wyższe w Polsce mają obowiązek śledzenia losów swoich absolwentów – taki wymóg przewiduje reforma Barbary Dudryckiej, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Według nowego prawa, uczelnia musi śledzić kariery absolwentów „w szczególności po trzech i pięciu latach od dnia ukończenia studiów.” Wyniki tych badań mają być wykorzystywane przy dostosowywaniu programów nauki do potrzeb pracodawców.

Większość uczelni w województwie dopiero pracuje nad swoim systemem śledzenia. Uniwersytet Łódzki, największa uczelnia w regionie, uruchomienie wersji testowej swojego monitoringu przewiduje na
październik 2011.

Absolwenci uniwerku otrzymają zaproszenia do wypełnienia ankiety w internecie. Namiary na byłych studentów ustali Biuro Karier UŁ. Jeśli absolwenci w zdecydowanej większości nie zechcą się „przebadać” uczelnia rozważy ankiety telefoniczne. (…)

- Uczelnie powinny badać losy absolwentów, jednak w ustawie brakuje wskazania jasnych kryteriów. Obawiam się, że systemy różnych szkół nie będą się pokrywać i przez to próby porównań osiągnięć absolwentów różnych uczelni mogą być trudne – uważa Agnieszka Ciszewska z Biura Karier UŁ.
(…)

„Polska Dziennik Łódzki”, 18 sierpnia 2011 r.


Umowa o współpracy UŁ i IPJ zawarta

http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=technikatechnologia&dep=383338&data=&lang=PL&_CheckSum=-1162769172

http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,6402,1,1.html

http://www.tvp.pl/lodz/informacja/lwd/wideo/11072011-1830/4873160


Cudzoziemcy zakończyli rok szkolny
Wakacje w Wieży Babel

„Express Ilustrowany”, 11 czerwca 2011 r.

450 słuchaczy Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców Uniwersytetu Łódzkiego, zwanego Wieżą Babel, zakończyło rok szkolny. Przed nimi jeszcze egzaminy z języka polskiego i przedmiotów kierunkowych. Potem
będą mogli wyjechać na wakacje. Od października rozpoczną studia na polskich uczelniach. Choć nie potrafią jeszcze powiedzieć „Chrząszcz brzmi w trzcinie” swobodnie można się z nimi porozumieć w języku polskim.
(…)
- Najtrudniej było nauczyć się polskiej odmiany – mówi Yinyin Niu z Chin, która chce studiować zarządzanie. (…)
Łódzkie Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców powstało w 1952 r. Jest najstarszym w kraju ośrodkiem przygotowującym cudzoziemców do studiów.

„Express Ilustrowany”, 11 czerwca 2011 r. str. 7


Chińczyków nie trzeba się bać...
Z prof. Zofią Wysokińską, prorektorem UŁ, rozmawia Piotr Brzózka
„Polska Dziennik Łódzki”, 18 maja 2011 r.

Czemu boimy się Chińczyków? Kiedy wygrali kontrakt na budowę autostrady A2, nie chciały z nimi pracować polskie firmy. Gdy ściągnęli w związku z tym swoich pracowników z Chin, też nie wszystkim się to podoba…

Na pewno nie można generalizować, mówić że Polacy się boją Chińczyków. Może najwyżej obawiają się jakiejś grupy interesu – o konkurencję, o miejsca pracy. Ale uważam, że Chińczyków bać się w ogóle nie należy. Żyjemy w globalnym świecie. Jeśli pozyskujemy chińską firmę, a ona stawia na chińskich pracowników, dzięki czemu szybciej i taniej wybudujemy autostradę – to warto. Przy okazji zaznaczmy, że w Polsce chińscy pracownicy wcale nie są tak tani, jak w swoim kraju, gdzie przeciętna stawka za dzień pracy wynosi 1-1,5 dolara. U nas koszty życia są dużo wyższe.

Dlaczego warto stawiać na Chińczyków? I czy my jesteśmy dla nich atrakcyjni?

Chiny są dziś drugim po Unii Europejskiej eksporterem, wytwarzają 6 procent światowego PKB, mają 1,3 miliarda ludzi, są wielką gospodarką. Ale i my jesteśmy dla nich bardzo interesujący – jako największy z nowych krajów Unii. (…)

Cały wywiad w „Polska Dziennik Łódzki” z 18 maja 2011 r. str. 10


„Polska Dziennik Łódzki”, 10 maja 2011 r. Paweł Patora
Zmieniaj świat!

Pracuj ciężko, baw się, kiedy jest na to czas i zmieniaj świat – takie przesłanie przekazał wczoraj studentom Sławomir Lachowski, twórca mBanku i MultiBanku, były prezes BRE Banku.

Zdaniem Lachowskiego trzeba zacząć od ciężkiej pracy na studiach po to, by być przygotowanym na wykorzystanie szansy, kiedy taka się pojawi. A szansą może być np. możliwość pracy w firmie, która stosuje przełomowe innowacje. (…)

Spotkanie zorganizowało studenckie koło naukowe PROGRESS, działające przy Instytucie Finansów, Bankowości i Ubezpieczeń UŁ.


Łódź. Wystawa i seminarium o postaci i roli Willy’ego Brandta

Więcej… http://wyborcza.pl/1,91446,9260993,Lodz__Wystawa_i_seminarium_o_postaci_i_roli_Willy_ego.html#ixzz1GrhZgVHw

Obchody 30. rocznicy strajków studenckich

Wiadomości 24

TVP

Możliwość komentowania jest wyłączona.